Mec. Mikołaj Drozdowicz zabiera głos w sprawie kampanii wyborczej do Sejmu i Senatu.
Opinia mec. Mikołaja Drozdowicza w sprawie standardów jakie powinny spełniać postępowania dotyczące przestępstw pedofilskich popełnianych przez osoby duchowne. Bezwzględna walka z tego rodzaju haniebnymi przypadkami jeżeli ma być skuteczna musi uwzględniać zasady wynikające z Konstytucji oraz Kodeksu postępowania karnego.
W Gościu Niedzielnym nr 46/2018 ukazał się mój felieton zatytułowany „Prawo w służbie ideologii”. Wskazuję w nim na nadrzędność polskiej Konstytucji nad prawem unijnym. Przede wszystkim jednak poruszam zagadnienie jakości debaty dotyczącej fundamentalnych kwestii prawnych. Publiczne wystąpienia wielu autorytetów prawniczych stały się w sposób zamierzony lub nie okazją do manipulowania opinią publiczną i wykorzystywania argumentacji prawniczej dla celów ideologicznych.
Nie będę ukrywać mam wielką satysfakcję. Nie codziennie zdarza się wygrać sprawę, w której Sąd Najwyższy podejmuje uchwałę siódemkową. Podczas rozprawy doszło do pewnego zamieszania. Otóż sprawa, w której występowałem była bodaj pierwszą rozpatrywaną po wejściu w życie przepisów przenoszących niektórych Sędziów SN w stan spoczynku. W składzie orzekającym spośród 7 Sędziów dotyczyło to 2. Są to zresztą wybitni Sędziowie posiadający ogromną wiedzę i doświadczenie. I tu ciekawostka. Pełnomocnik Prokuratorii Generalnej (rządowej kancelarii prawnej) argumentował inaczej niż rząd. Prokurator podlegający min. Ziobro też jakoś nie kwapił się do obrony tych przepisów. Byłem jedyną osobą na sali która wystąpiła o zmianę składu. Bo choć ustawę autorstwa PIS uważam za beznadziejną i szkodliwą to jednak obowiązuje art. 180 ust. 4 Konstytucji. Dlatego z nieukrywanym żalem złożyłem swój wniosek. Sąd go jednak nie uwzględnił i po ciekawych wystąpieniach pełnomocników stron rozstrzygnął zagadnienie prawne zgodnie z moim stanowiskiem.
10 października 2017 r. w Gazecie Wyborczej ukazał się mój list, który wystosowałem do Redakcji w odpowiedzi na kuriozalne zarzuty dotyczące jednej z prowadzonych przeze mnie spraw. Rzecz dotyczy młodego małżeństwa z dziećmi, które przez kilka lat nie poczuwało się do opłacania symbolicznego czynszu za ogromne mieszkanie wynajmowane od Archidiecezji Poznańskiej.
Link do tekstu red. P. Żytnickiego:
https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,22494625,ta-historia-nie-jest-czarno-biala.html
Z wielką satysfakcją w imieniu parafii rzymskokatolickiej p.w. Świętego Jana Jerozolimskiego za Murami w Poznaniu podpisałem w Sądzie Apelacyjnym wynegocjowaną ze Skarbem Państwa ugodę dotyczącą odszkodowania za przejęte w czasach PRL historyczne grunty parafialne. Parafia ostatecznie otrzyma 72 mln zł. Sprawa była trudna i budziła ogromne emocje społeczne. Tym bardziej wartościowa okazała się zawarta ugoda jako sposób zakończenia sporu. Szczególne podziękowania dla kol. radców prawnych Tadeusza Kieliszewskiego oraz Jarosława Lorenca, którzy przez wiele lat dźwigali ciężar prowadzenia tej niełatwej sprawy. Więcej o sprawie w poznańskich (i nie tylko) mediach: